piątek, 24 kwietnia 2015

Zawieszam

Hej! Przybywam dziś ze złą nowiną, zawieszam wszystkie blogi, niestety mam teraz mało czasu aby je prowadzić. Wrócę do pisania rozdziałów we wrześniu, nie martwcie się to tylko cztery miesiące i znowu będę pisać, do zobaczenia we wrześniu!
Ps. Zwiastuny nadal tworzę i nie zawieszam swojej zwiastunowni, więc możecie u mnie składać zamówienia.

czwartek, 26 lutego 2015

Rozdział 1

 Wszedłem do klubu poprawiając swoją koszulę. Rozejrzałem się, a moją uwagę przykuła brunetka, która stała pod ścianą i sączyła drinka. Przyjrzałem się jej bardziej, była śliczna. Nigdy wcześniej jej tu nie widziałem, a teraz jest tu na dodatek sama. Przeczesałem włosy palcami i podszedłem do niej.
-Hej, śliczna. Jak masz na imię?-spojrzała na mnie, tylko prychnęła i poszła w nieznanym mi kierunku. Spojrzałem na jej tyłek i przygryzłem wargę, ona była jak wyzwanie, a ja uwielbiam wyzwania. Podszedłem do baru i zamówiłem drinka, miałem zamiar ją zdobyć i się przy tym odstresować. Wypiłem go i wzrokiem zacząłem ją szukać, tańczyła z jakimś kolesiem co mnie trochę zdenerwowało. Zacząłem wypytywać o nią barmana, ale ten niestety nic nie wiedział. Spojrzałem jeszcze raz w jej stronę, tym razem szarpała się z tym chłopakiem, ale on wygrywał i ciągnął ją w stronę toalet. Zacisnąłem odruchowo pięści oraz szczękę i podszedłem do nich. Przywaliłem mu z pięści w nos, a on ją puścił. Dziewczyna rozmasowała swoje lekko już sine nadgarstki i stanęła za mną wyraźnie wystraszona. Zadałem mu jeszcze kilka ciosów, aż padł na podłogę. Odwróciłem się w stronę dziewczyny, spojrzała mi w oczy wyraźnie wystraszona. Chwyciłem ją delikatnie za przedramię i pociągnąłem w stronę wyjścia. Kiedy byliśmy już na zewnątrz stanąłem do niej przodem. Była ode mnie niższa.
-Dziękuję-szepnęła, widocznie była jeszcze trochę wystraszona. 
-Nie masz za co. Harry-podałem jej dłoń, którą lekko uścisnęła. Posłałem jej lekki uśmiech.
-Tiffany-uśmiechnęła się lekko i poprawiła swoje włosy 
-Dasz się w zamiana za to co zrobiłem zaprosić na kawę?-przygryzła delikatnie wargę, myśląc nad odpowiedzią.
-Umm, dobra-podała mi swój telefon, wpisałem jej swój numer i zadzwoniłem do siebie, po jednym sygnale się rozłączyłem i oddałem jej telefon z wielkim uśmiechem.
-To do zobaczenia-pomachała mi i ruszyła w stronę centrum. Uśmiechnąłem się do siebie i wróciłem do klubu. Wypiłem jeszcze kilka drinków i około pierwszej nad ranem wróciłem do domu taksówką. Otworzyłem drzwi, zdjąłem buty i poszedłem na górę do łazienki. Wziąłem szybki prysznic, owinąłem ręcznik wokół pasa i poszedłem do swojej sypialni. Podszedłem do szafy i wyciągnąłem z niej czyste ciuchy, w które się przebrałem. Położyłem się do łóżka i myślałem o niej. O tym co by się stało gdybym wtedy nie zareagował. Po dłuższym rozmyślaniu napisałem do niej SMS-a.
Do: Tiffany
"Dobranoc :* Miłych snów, śliczna."
Nie dostałem odpowiedzi, więc chyba spała. Położyłem telefon na szafce nocnej i wtuliłem się w poduszkę, byłem wykończony, a powieki same mi się zamykały. Rozmyślając o brunetce odpłynąłem w objęcia Morfeusza.